Jeszcze pachnie świeżą farbą i nowym życiem…
Jeszcze pachnie świeżą farbą i nowym życiem…
Dostałam wczoraj wiadomość od inwestorów, że kończą ostatnie detale w swoim mieszkaniu i że uwielbiają to wnętrze. I właśnie za takie momenty kocham tę pracę. To mieszkanie to nie tylko wnętrze – to historia ludzi, którzy postanowili urządzić swoją przestrzeń z klasą, jakością i dużą świadomością wyborów.
Minimalistyczna elegancja, kontrast ciemnego drewna i bieli, wyważone proporcje i niesamowite perłowe płytki. Kuchnia, która nie krzyczy – ale mówi: „jestem ponadczasowa i stylowa”.
Nie mogę się doczekać sesji zdjęciowej, ale… zanim ona nastąpi, dzielę się w relacji zdjęciami nadesłanymi przez samych inwestorów.
I muszę przyznać – to wnętrze już ma swoją duszę.