Architekt nie działa “na już” – i bardzo dobrze, bo dzięki temu takie miejsca, j…
Architekt nie działa “na już” – i bardzo dobrze, bo dzięki temu takie miejsca, jak to ze zdjęcia, mogą już prężnie działać i służyć ludziom. W mojej pracy grafik jest bardzo ważny. Nie dlatego, że lubię mieć kolorowe tabelki w kalendarzu. Tylko dlatego, że prowadząc pięć czy sześć projektów jednocześnie, muszę precyzyjnie wiedzieć: co, kiedy i dla kogo.
🎯 Projektowanie wnętrz to nie jest “wrzucenie kanapy w kąt” i “jakoś to będzie”. To szereg decyzji, ustaleń, analiz, rozmów z klientem, podwykonawcami, dostawcami… A każda z tych decyzji ma swój termin, zależność i konsekwencje - całość jest jak domino. A w tym wszystkim muszę jeszcze zmieścić odwiedziny na budowach, wizyty w sklepach, szukanie materiałów, konsultacje z Klientami i własny rozwój, czyli szkolenia 🫣
Dlatego nie biorę projektów “na wczoraj”. Bo każdy nowy temat musi być wpisany w konkretny plan – z poszanowaniem dla innych projektów i moich klientów, którzy już są w trakcie współpracy.
Jeśli myślisz o remoncie, wykończeniu apartamentu, zaprojektowaniu domu – myśl do przodu. Odezwij się wtedy, kiedy decyzja zaczyna kiełkować, a nie gdy stoisz z ekipą w pustym mieszkaniu, a wykonawca pyta gdzie ma być pralka. No dobra, projekt łazienki zawsze wcisnę w grafik 🙃
Dobre projekty potrzebują czasu i miejsca w kalendarzu. A najlepsze zaczynają się od wspólnego planowania z wyprzedzeniem, tak żebyście Wy, jako inwestorzy mieli potem więcej spokoju w czasie remontu.