Miałam ostatnio jedno z trudniejszych zadań w mojej karierze projektanta wnętrz
Miałam ostatnio jedno z trudniejszych zadań w mojej karierze projektanta wnętrz. Zazwyczaj, kiedy zaczynam pracę z klientami, dostaję od nich jakieś inspiracje – czasem pojedyncze zdjęcie, czasem cały folder na Pintereście. To zawsze pomaga złapać kierunek, ustawić styl, zrozumieć, co jest punktem wyjścia.
Tym razem dostałam… jedno życzenie. „Jaguar z dżunglą na ścianie.” I nic więcej.
Nie ukrywam – na początku byłam lekko skonfundowana, a nawet trochę wystraszona. 😅 Nie wiedziałam, w jaki styl celujemy. Z rozmów i obserwacji mieszkania klientki mogłam się tylko domyślać, jaka estetyka jest jej bliska.
Ale wiecie co? Udało się. Za pierwszym podejściem.
Łazienka, która miała być w klimacie spa i luksusowa, okazała się nie - wielkim salonem kąpielowym, tylko kameralnym wnętrzem, które musi działać na dwa sposoby: 👉 wieczorem dawać relaks, przytulność i lekko dymny klimat spa, 👉 a w dzień być jasną, komfortową przestrzenią do codziennego użytku, bo znajduje się tuż obok salonu.
I tak – w tym wszystkim pojawił się jaguar. 🐆🌿 Efekt? Zobaczcie sami.